„Wszyscy pracownicy na zmianie są zwolnieni ze skutkiem natychmiastowym” – powiedziała.
„Żadnego skandalu. Żadnych obelg. Dokumenty zostaną wysłane jutro”.
Cătălin próbował zaprotestować.
„Nie możesz tego zrobić! Jestem tu dyrektorem!”
Sofia uśmiechnęła się po raz pierwszy.
Spokojnym, ale zimnym uśmiechem.
„Byłeś”.
Znowu podniosła słuchawkę.
„Proszę wysłać ekipę ds. przejściowych”.
Rozłączyła się.
Przez kilka sekund nikt się nie ruszył.
Potem do Sofii podszedł starszy mężczyzna.
„Proszę pani… Przykro mi z powodu tego, co pani przeszła”.
Sofia skinęła głową.
„To się zdarza”.
Młody portier, który milczał przez cały wieczór, podszedł bliżej.
„Jeśli mogę pomóc z pani bagażem…”