Weszli do jedynego pokoju. Wiera Iwanowna szybko rozejrzała się po okolicy: łuszczące się ściany, stare łóżeczko, zimny piec. Zdjęła rękawiczki, położyła je na stole i odwróciła się do synowej.
„Zadzwonił do mnie Siergiej” – zaczęła. „Powiedział, że się rozstaliście. Że sami o tym zdecydowaliście”.
Tanya się zarumieniła.
„Skłamał. Porzucił nas. Powiedział, że nie zaakceptujesz swojego wnuka”.