— „Bałem się wtedy” — wyznał Oleg. — „Gdy zaczęłaś mówić o dzieciach, domu… uciekałem w pracę.”
— „Nie rozumiałam twojego strachu” — odpowiedziała. — „Naciskałam, czułam, że coś tracimy.”
— „Nie potrafiliśmy siebie słuchać.”
Gwiazdy świeciły nad ogrodem, a w powietrzu unosiła się lekka muzyka.
— „Zaczęłam chodzić do psychologa” — wyznała Julia. — „Mówiła, że czasem niszczymy związki nie dlatego, że przestajemy kochać, ale bo nie umiemy kochać siebie.”
Oleg zamieszał myślami w kieliszku.
— „Zgadza się. Nauczyłem się wiele. Kariera jest świetna, ale pusty dom boli.”
— „Więc nikogo nie znalazłeś?” — zapytała ostrożnie Julia.