Stałem się milionerem z dnia na dzień, ale on nie miał o tym pojęcia

Zmieniłam rzeczy. Nie brutalnie. Nie z zemsty.

Podniosłam pensje. Słuchałam ludzi. Zerwałam wątpliwe kontrakty. Uporządkowałam sprawy.

A firma zaczęła prosperować lepiej niż kiedykolwiek.

W czwartek rano sekretarka oznajmiła mi:

— Młoda kobieta nalega na rozmowę z tobą. Mówi, że ma rozmowę kwalifikacyjną.

Uniosłam wzrok.

— Proszę.

Drzwi się otworzyły.

To była ona.