Prawdziwy.
„Chciałabym”.
Minęły miesiące.
Nic nie było łatwe.
Ale to było szczere.
Mihai zaczął projektować prawdziwe rampy, a nie improwizacje. Sofia mu pomagała, znowu rysując, mimo że ręce wciąż jej się trzęsły.
Pracowali.
Popełniali błędy.
Śmiali się.
Luna nazywała ich „moją drużyną”.