W Walentynki przeprowadziłem resuscytację krążeniowo-oddechową u bezdo

Powiedział, że liczba ta wydaje się pułapką.

„Nie” – powiedziałem. „To kwota, za którą można kupić jedną osobę”.

„OK. Co byś zaakceptował?”

Jestem na kursie ratownika medycznego. Zostały mi dwa miesiące. Nie zamierzam odpuszczać.

"Zgoda."

„Nie jestem uwięziony w miejscu, z którego nie mogę się wydostać”.

"Zgoda."

„Umowa pisemna” – powiedziałem. „Sprawdzony przez kogoś, kto nie jest twoim prawnikiem”.

"Zgoda."

„Potrzebuję tytułu zawodowego, który nie będzie brzmiał jak nazwa sekty”.