Generał zrobił krok naprzód i mocno, mężnie objął wątłego starca. Potem wyjął z kieszeni małe aksamitne pudełeczko. To właśnie to.
— Samsar okazał się dobrym człowiekiem, Piotrze Iljiczu — powiedział generał cicho, ale tak, żeby usłyszeli go sąsiedzi. — Zobaczył numer na orderze. Zrozumiał, czyje to odznaczenie. Zadzwonił do rady weteranów. Nie można wyrzucać takich rzeczy. Wiemy, dlaczego to zrobiłeś.