„Tata jest skłonny do hojności” – powiedziała. „Umorzy zarzuty o „kradzież” sreber, jeśli jutro przyjdziesz do notariusza. Podpiszesz dokument, w którym przyznasz się do wzięcia „pożyczki” w wysokości 100 000 dolarów od firmy. Zrób to, a unikniesz więzienia. A jeśli będziesz grzeczna, pozwolę ci zobaczyć się z Treyem w ten weekend – oczywiście pod nadzorem. Nie chcemy, żeby przejął twoje… nałogi”.
W pokoju zrobiło się lodowato. Wykorzystywała własnego syna jako narzędzie nacisku, żeby wymusić fałszywe zeznania. Dałem Marcusowi znak, żeby się rozłączył.